View Single Post
  #6  
Old 08-23-2006, 09:02 PM
battousai's Avatar
battousai battousai is offline
TE Junior Member
 
Join Date: Feb 2004
Posts: 246
Default Re: To battousai: chiny

Fotograficznie - rzeczywiscie super kraj.
Zyciowo - jak dla mnie jeszcze lepszy.

Chinska elita (zwlaszcza ta biznesowa) zupelnie mi nie odpowiada. Mlodzi ludzie z firm IT, gazet itp. to super towarzystwo, choc czesto troche rozpuszczone pieniedzmi. Najfajniesze chwile przezylem jednak wsrod robotnikow i zwyklych ludzi, zwlaszcza gdy mieszkalem w starym, rozpadajacym sie tradycyjnym Siheyuanie w centrum Pekinu. Pracowalem przez 2 lata w Chinach (oprocz studiowania) jako tlumacz. Jezdzilem z klientami z Polski po calych Chinach - po fabrykach, nad morze, wzdluz rzek itp... Rzeczywiscie, czasem jest ciezko i czasem ciezko sie z Chinczykami dogadac. Denerwujemy sie, ze oni nas nie rozumieja, oskarzamy o glupote i brak fantazji... a oni po prostu zyja i mysla wedlug innych standardow kulturowych.

Przez ostatni rok pracowalem w fabryce ALSTOM w Pekinie. Robilem i w biurze, z "mozgami" i (przez wiekszosc czasu) na hali produkcyjnej, ze zwyklymi prostymi robotnikami. Znalazlem wsrod tych ludzi wielu dobrych przyjaciol, ktorzy nigdy nie odmawiali mi pomocy w potrzebie, np. gdy szukalem mieszkania lub mialem jakikolwiek inny problem.
Dzieki tej robocie nabralem naprawde duzego szacunku dla tych ludzi i ich pracy. Praca pozwolila mi tez zrozumiec to, dlaczego ludzie z Zachodu ich nie rozumieja i vice versa.

Ale jak napisalem... de gustibus.

Mowisz po chinsku?

Pozdrawiam

Pawel
Reply With Quote